Wprowadzenie kasowego PIT miało być odpowiedzią na jeden z kluczowych problemów mikro i małych przedsiębiorców – konieczność opłacania podatku od przychodów, które faktycznie nie zostały jeszcze otrzymane. Nowy mechanizm zakładał powiązanie momentu powstania obowiązku podatkowego z rzeczywistym wpływem środków od kontrahenta, co w założeniu miało poprawić płynność finansową firm działających w warunkach opóźnień płatniczych.
Pierwsze doświadczenia z funkcjonowania tego rozwiązania pokazują jednak, że jego potencjał nie został w pełni wykorzystany. Konstrukcja przepisów, liczne warunki formalne oraz ograniczony zakres podmiotowy sprawiają, że kasowy PIT pozostaje rozwiązaniem mało popularnym i trudnym do zastosowania w praktyce. Zamiast stać się powszechnym narzędziem wsparcia, funkcjonuje raczej jako instrument o charakterze niszowym.
Jednym z najpoważniejszych mankamentów jest utrzymanie obowiązku rozliczenia podatku po upływie określonego czasu od wystawienia faktury – niezależnie od tego, czy przedsiębiorca faktycznie otrzymał zapłatę. W praktyce oznacza to, że ryzyko związane z niewypłacalnością kontrahenta nadal spoczywa na podatniku. Tym samym podstawowe założenie kasowego charakteru tego rozwiązania zostaje w znacznym stopniu osłabione.
Dodatkowym wyzwaniem są obowiązki ewidencyjne. W wielu przypadkach przedsiębiorcy muszą prowadzić rozszerzoną dokumentację, co generuje dodatkowe koszty administracyjne i zwiększa poziom skomplikowania rozliczeń. Dla najmniejszych firm, które miały być głównymi beneficjentami tej regulacji, stanowi to istotną barierę organizacyjną.
Choć podwyższenie limitu przychodów uprawniającego do wyboru kasowego PIT można uznać za krok w dobrym kierunku, ma ono charakter jedynie częściowy. Zmiana ta nie eliminuje fundamentalnych problemów konstrukcyjnych mechanizmu ani nie zwiększa jego atrakcyjności w oczach przedsiębiorców.
W efekcie pojawia się pytanie o przyszłość kasowego PIT w polskim systemie podatkowym. Bez głębszych zmian, które rzeczywiście powiążą obowiązek podatkowy z faktycznym przepływem środków oraz uproszczą zasady jego stosowania, rozwiązanie to może pozostać niewykorzystanym narzędziem, nieodpowiadającym na realne potrzeby rynku.
W świetle powyższego Ministerstwo Finansów otrzymało poniższe pytania:
- Jakie szczegółowe dane statystyczne dotyczące liczby podatników, struktury form opodatkowania oraz branż, w których stosowany jest kasowy PIT, posiada obecnie Ministerstwo Finansów, oraz jak dane te zmieniały się w kolejnych miesiącach obowiązywania tego rozwiązania?
- Czy Ministerstwo Finansów przeprowadziło pogłębioną analizę przyczyn ograniczonego zainteresowania kasowym PIT, obejmującą ocenę barier prawnych, administracyjnych i ekonomicznych, a jeżeli tak – jakie konkretne wnioski wynikają z tej analizy?
- Jakie argumenty merytoryczne i symulacje finansowe legły u podstaw decyzji o podwyższeniu limitu przychodów uprawniającego do wyboru kasowego PIT, i w jakim stopniu zmiana ta ma przełożyć się na wzrost liczby podatników korzystających z tego rozwiązania?
- Dlaczego zdecydowano się na korektę wyłącznie limitu przychodów, bez jednoczesnej zmiany kluczowych elementów konstrukcji kasowego PIT, takich jak czasowe ograniczenie odroczenia opodatkowania w przypadku braku zapłaty za fakturę?
- Czy Ministerstwo Finansów rozważa całkowite zniesienie obowiązku rozliczenia podatku po upływie określonego czasu od wystawienia faktury w sytuacji trwałej niewypłacalności kontrahenta, a jeżeli nie – jakie przesłanki przemawiają przeciwko takiemu rozwiązaniu?
- Jak Ministerstwo Finansów ocenia wpływ obowiązków ewidencyjnych związanych z kasowym PIT na koszty prowadzenia działalności gospodarczej, w szczególności w przypadku mikroprzedsiębiorców niekorzystających z obsługi biur rachunkowych?
- Czy w toku prac legislacyjnych lub po wejściu w życie kasowego PIT prowadzone były formalne konsultacje z organizacjami reprezentującymi przedsiębiorców, a jeżeli tak – które postulaty tych środowisk zostały uwzględnione, a które odrzucone i z jakich powodów?
- Czy doświadczenia wynikające z funkcjonowania kasowego PIT skłoniły Ministerstwo Finansów do rozważenia alternatywnych modeli rozliczania podatku dochodowego, które w większym stopniu ograniczałyby negatywne skutki opóźnień w regulowaniu należności handlowych po stronie kontrahentów?
- Jaką koncepcję dalszego funkcjonowania kasowego PIT w systemie podatku dochodowego od osób fizycznych przedstawia Ministerstwo Finansów, w tym czy rozwiązanie to ma być rozwijane jako trwały element polityki podatkowej państwa, czy też planowane są jego zasadnicze modyfikacje lub zastąpienie innymi instrumentami fiskalnymi?
W odpowiedzi, Ministerstwo wskazało, iż kasowa metoda rozliczania przychodów i kosztów (tzw. kasowy PIT) polega na możliwości płacenia podatku PIT przez przedsiębiorcę dopiero po faktycznym otrzymaniu zapłaty za wydany towar lub wykonaną usługę oraz potrącanie kosztów uzyskania przychodów po zapłaceniu za otrzymany towar lub wykonaną usługę. Po upływie 2 lat od wystawienia faktury albo w dniu likwidacji działalności gospodarczej przedsiębiorca jest obowiązany rozpoznać przychód, nawet jeżeli nie otrzyma od kontrahenta zapłaty. Kasowy PIT jest skierowany do przedsiębiorców prowadzących działalność w niewielkich rozmiarach w formie jednoosobowej działalności, o ograniczonej wielkości osiąganych przychodów. Wybór kasowego PIT następuje poprzez złożenie naczelnikowi urzędu skarbowego pisemnego oświadczenia (do 20 lutego, albo do 20 dnia następnego miesiąca po rozpoczęciu działalności, albo do końca roku w przypadku rozpoczęcia działalności w grudniu). Według stanu na koniec 2025 roku w Centralnym Rejestrze Podmiotów Krajowej Ewidencji Podatników (CRP KEP) odnotowano 2,8 tysięcy podmiotów, które zadeklarowały tę metodę rozliczenia.
Kasowy PIT jest nowym rozwiązaniem, które weszło w życie od 1 stycznia 2025 r. Ma charakter fakultatywny, co oznacza, że wybór tego rozwiązania zależy od decyzji przedsiębiorcy. To przedsiębiorca, składając stosowne oświadczenie, decyduje o wyborze tego rozwiązania, mając jednocześnie na uwadze korzyści i obowiązki, które wiążą się z jego stosowaniem. Dotychczasowy, krótki okres funkcjonowania tego rozwiązania w podatku dochodowym nie pozwala na pogłębioną analizę zainteresowania przedsiębiorców tym rozwiązaniem. Taka analiza w kierunku stwierdzenia czy zainteresowanie kasowym PIT wśród przedsiębiorców wzrasta, czy maleje, będzie możliwa dopiero po kilku latach jego obowiązywania. W celu zwiększenia kręgu przedsiębiorców uprawnionych do kasowego PIT, realizując postulat deregulacyjny zaproponowany w ramach inicjatywy społecznej SprawdzaMY, od 1 stycznia 2026 r. limit przychodów warunkujący stosowanie kasowej metody rozliczania przychodów i kosztów został zwiększony z 1 mln zł do 2 mln zł. W ramach tej inicjatywy zauważono, że nowa metoda rozliczania przychodów i kosztów jest adresowana do zbyt wąskiego kręgu przedsiębiorców, z uwagi na obowiązujący limit przychodów w wysokości 1 mln zł, który pozwala wybrać tę metodę. Uwzględniając zgłoszony postulat, zdecydowano o podwojeniu limitu do kwoty 2 mln zł. Jak wynika z OSR do ustawy wdrażającej zmianę limitu, według danych z rozliczenia podatku PIT za 2024 r. 156 tysięcy podatników uzyskało przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej w skali roku powyżej kwoty 1 mln zł a nieprzekraczające kwoty 2 mln zł, tj. 6% podatników wykazujących przychody z tego tytułu.Największą grupę stanowili podatnicy opodatkowani na zasadach ogólnych według 19% stawki podatku (81 tysięcy podatników), kolejną – podatnicy opodatkowani na zasadach ogólnych przy zastosowaniu skali podatkowej (44 tysiące podatników) i podatnicy opodatkowani w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (30 tysięcy podatników). W tej grupie są zarówno podatnicy prowadzący działalność wyłącznie indywidualnie, jak i w formie spółki, co oznacza, że potencjalna grupa, do której dedykowane jest to rozwiązanie, będzie niższa. Wprowadzone od 1 stycznia 2026 r. zmiany nie modyfikują pozostałych przesłanek warunkujących stosowanie kasowego PIT, w tym obowiązku rozpoznania przez przedsiębiorcę przychodu po upływie 2 lat od wystawienia faktury, nawet jeżeli nie otrzymał od kontrahenta zapłaty. Ma to zapobiec świadomemu, długotrwałemu odwlekaniu zapłaty w celu unikania płacenia podatku dochodowego. Okres 2 lat to też wystarczający czas na dochodzenie roszczeń (zapłaty) od kontrahenta. Nie prowadzimy prac w kierunku całkowitego zniesienia obowiązku rozliczenia podatku w sytuacji trwałej niewypłacalności kontrahenta. Warto podkreślić, że przepisy o podatku dochodowym zawierają rozwiązania umożliwiające podatnikom (wierzycielom), którzy nie otrzymują swoich należności, na podatkowe ich rozliczenie, poprzez uznanie jako koszt podatkowy powstałych z tego tytułu nieściągalnych wierzytelności. Zgodnie bowiem z art. 23 ust. 1 pkt 20 ustawy PIT, kosztem uzyskania przychodów mogą być wierzytelności lub ich części odpisane jako nieściągalne, które uprzednio na podstawie art. 14 zostały zarachowane jako przychody należne i których nieściągalność została udokumentowana, np. postanowieniem o nieściągalności, uznanym przez wierzyciela jako odpowiadającym stanowi faktycznemu, wydanym przez właściwy organ postępowania egzekucyjnego. W przypadku wyboru kasowego PIT podatnicy są obowiązani prowadzić ewidencję faktur dokumentujących przychody rozliczane metodą kasową. Prowadzenie ewidencji pomaga podatnikom w śledzeniu płatności. Istota kasowego PIT polega bowiem na zdolności rozpoznania daty otrzymania (przychód) i zapłacenia (koszty) należności. Konieczność śledzenia płatności nie jest czymś nowym w podatku PIT. Obowiązujące przepisy dotyczące zatorów płatniczych (zmniejszenie podstawy opodatkowania w przypadku nieotrzymania zapłaty oraz zwiększenie tej podstawy, w przypadku braku dokonania zapłaty) również wymagają śledzenia otrzymanych i dokonanych płatności przez przedsiębiorców.Wdrożenie kasowego PIT oraz zmiana polegająca na zwiększeniu limitu przychodów warunkującego jego stosowanie, zgodnie z obowiązującymi procedurami, były konsultowane ze środowiskiem przedsiębiorców. Wyniki tych konsultacji zostały omówione w opracowanych raportach z konsultacji. Aktualnie nie prowadzimy prac dotyczących „alternatywnych modeli rozliczania podatku dochodowego, które w większym stopniu ograniczałyby negatywne skutki opóźnień w regulowaniu należności handlowych po stronie kontrahentów”. Nie prowadzimy również prac w kierunku dalszego modyfikowania zasad stosowania kasowej metody rozliczania przychodów i kosztów uzyskania przychodów.






