Rada Ministrów przyjęła jakiś czas temu kolejną nowelizację podatkową. Jest to pakiet kilku zmian w ustawach o PIT i CIT, które nazwane zostały „rozwiązaniami ułatwiającymi realizację obowiązków podatkowych”. Nowelizacja nie jest zbyt obszerna. Większość jej punktów dotyczy obowiązków związanych z cenami transferowymi i składaniem informacji TPR. Umówmy się, nie są to bardzo znaczące zmiany, większość przedsiębiorców nie ma z tym do czynienia.

Jest jeden punkt, dla mnie wręcz szokujący. W swoim komunikacie Ministerstwo Finansów tak to opisuje:
„Mniej sankcji za płatności na niewłaściwy rachunek
Przedsiębiorcy nie będą już tracić prawa do zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodu, jeśli zapłacą kontrahentowi na rachunek spoza tzw. białej listy podatników VAT lub z pominięciem mechanizmu podzielonej płatności.”

Więc chodzi o usunięcie zbędnych barier administracyjnych i niepotrzebnych sankcji dla podatników, prawda?
Nieprawda.

Ta zmiana to wyrwanie zębów dwóm systemowym rozwiązaniom uszczelniającym podatki, w szczególności system VAT, wprowadzonym kilka lat temu.

O co chodzi?
Od września 2019 r. działa tzw. wykaz podatników VAT. W tym wykazie są informacje o podatnikach, w tym historia ich rejestracji dla celów VAT, adres, status podatnika oraz są tam również ujawnione rachunki bankowe podatników.

Od 1 stycznia 2020 r. obowiązują przepisy, zgodnie z którymi, jeśli podatnik zapłaci za fakturę na rachunek, który nie jest ujawniony w wykazie podatników VAT, to wydatek nie stanowi dla niego kosztu uzyskania przychodu. Od tej sankcji podatnik może się w tej chwili uwolnić na dwa sposoby.

Pierwszy sposób to zawiadomienie urzędu skarbowego o płatności na rachunek spoza wykazu. Zawiadomienie składa się elektronicznie, przy użyciu bardzo prostego formularza.

Drugi sposób, jeszcze prostszy, to dokonanie zapłaty w mechanizmie podzielonej płatności. Jeśli nabywca zakupi towar i zapłaci w podzielonej płatności, to w ogóle nie musi sprawdzać rachunku kontrahenta na wykazie podatników VAT. Zapłata przy użyciu podzielonej płatności zabezpiecza więc przed negatywnymi konsekwencjami związanymi z płatnością na rachunek spoza wykazu.

Po co wprowadzono takie rozwiązanie?
W latach 2017–2021 wprowadzono szereg rozwiązań legislacyjnych, tworzących spójny system uszczelniający podatki. Te rozwiązania to m.in. mechanizm podzielonej płatności, wykaz podatników VAT, STIR, SENT, kasy on-line, JPK_V7. Rozwiązania te wzajemnie się uzupełniają oraz wzajemnie się napędzają.

I teraz tak: wykaz podatników VAT i zapisane na nim rachunki bankowe to z jednej strony narzędzie dla nabywców do weryfikacji swoich kontrahentów, z drugiej strony jest to narzędzie zapobiegające płatnościom na rachunki innych podmiotów, ukrywaniu płatności przed organami podatkowymi, zapobiegające przestępstwu firmanctwa, czyli podszywania się pod inne podmioty.

To nie jest więc tylko kolejny obowiązek administracyjny, którego jedynym skutkiem jest konieczność wykonania przez księgową dodatkowego kliknięcia. Chodzi o stworzenie sytuacji, w której duża płatność pomiędzy przedsiębiorcami trafia na rachunek, który jest znany administracji skarbowej i jest powiązany z konkretnym podatnikiem, a więc można łatwiej egzekwować rozliczenie VAT przez sprzedawcę.

Z drugiej strony przepisy przewidują promowanie stosowania mechanizmu podzielonej płatności. Jeśli płatność będzie dokonywana w ten prosty i bardzo bezpieczny sposób, z nabywcy zdejmowany jest szereg ryzyk i obowiązków, w tym właśnie obowiązek sprawdzania rachunku kontrahenta na wykazie podatników VAT.

To jest marchewka: korzystasz z rozwiązania, które zwiększa bezpieczeństwo systemu VAT, więc państwo ogranicza twoje ryzyko podatkowe.

Te rozwiązania zadziałały: luka VAT spadła z 23% do 7%. Oznaczało to dziesiątki miliardów złotych rocznie więcej w budżecie państwa.

Co się stanie po zmianie?
Jaki będzie skutek tej niepozornej zmiany? Skutek będzie dwojaki.

Po pierwsze, spadek popularności płatności w mechanizmie podzielonej płatności, czyli wypływ pieniędzy na VAT z systemu umożliwiającego łatwe zabezpieczenie tych pieniędzy przez organy podatkowe.
Jeżeli bowiem zapłata w split payment przestaje dawać podatnikowi istotną korzyść w postaci ochrony przed sankcją w podatku dochodowym, znika jeden z powodów, dla których podatnicy dobrowolnie wybierają ten sposób płatności.

Po drugie, będzie to po prostu dozwolenie państwa na firmanctwo, ukrywanie pieniędzy na kontach innych podmiotów, ucieczkę z kwotami VAT przed organami podatkowymi. Nasz Rząd chce dobrowolnie zrezygnować z jednego z ekonomicznych mechanizmów, który miał do takich zachowań zniechęcać.

Czyli mówiąc wprost, efektem będzie rozszczelnienie systemu podatkowego. Jest to dla mnie szczególnie zaskakujące i szokujące. Jest wiele innych obszarów w PIT i CIT, gdzie można dokonać realnych uproszczeń, bez ryzyka dla systemu podatkowego.

Czy to jest dobry kierunek deregulacji?
Rozwiązanie działa od ponad 5 lat i w mojej ocenie nie przysparza wiele dodatkowej pracy administracyjnej. Wymaga w zasadzie wybrania komunikatu przelewu: mechanizm podzielonej płatności. I koniec. Porównanie celu tego rozwiązania i jego skutków do korzyści dla uczciwych podatników i ryzyka dla Skarbu Państwa to czyste szaleństwo: ryzyko wzrasta ogromnie, korzyści są w zasadzie znikome, a na pewno nieistotne systemowo.

Deregulacja jest potrzebna. W polskim prawie podatkowym naprawdę są setki obowiązków, które można uprościć albo całkowicie zlikwidować. Ale deregulacja nie powinna polegać na likwidowaniu tych elementów systemu, które mają konkretną funkcję zabezpieczającą i jednocześnie nie stanowią istotnego obciążenia dla uczciwych przedsiębiorców.

W tym przypadku zysk dla przedsiębiorców jest naprawdę niewielki: przedsiębiorca zamiast zapłacić w podzielonej płatności będzie mógł zapłacić normalnym przelewem i nie będzie musiał przejmować się tym, czy wysyła kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych na rachunek bankowy należący do jego kontrahenta, czy do jakiegoś podstawionego podmiotu.

Na marginesie, te rozwiązanie osłabi procedury należytej staranności zapobiegające przed wyłudzaniem pieniędzy od podatników za pomocą fałszywych faktur.

A potencjalny koszt? Osłabienie mocy wykazu podatników VAT, zmniejszenie atrakcyjności mechanizmu podzielonej płatności, ułatwienie wyprowadzania pieniędzy poza rachunki znane administracji skarbowej, ułatwienie ucieczki z kwotą odpowiadającą kwocie VAT przez znikającego podatnika.

Czy wracamy do lat 2009 – 2015 i szalejących karuzel podatkowych? Odpowiedź nasuwa się sama.


Autor artykułu: Zbigniew Makowski – Prezes Zarządu Instytutu Finansów i Podatków Publicznych, główny autor Nowej Ustawy VAT

Chcesz dołączyć do zespołu ekspertów pracujących nad projektem Nowej Ustawy VAT?

Napisz do nas: kontakt@nowaustawavat.pl

Wesprzyj projekt. Dowiedz się, jak możesz to zrobić: https://nowaustawavat.pl/finansowo/

Podobne artykuły: